Nawojka:

Postać to na pół historyczna, na pół legendarna. Niewiele o niej wiemy, a fantazja potomnych przybrała ją w tak awanturniczo-romantyczny strój, że trudno już pod nim odkryć konkretnego człowieka. Historia Nawojki, według relacji wiedeńskiego kronikarza, występującej w roku 1415 pod imieniem Andrzeja poruszała niejednokrotnie wyobraźnie poetów.

W czasach, gdy nie znano nawet pojęcia emancypacji zawodowej kobiet, a żadna z nich nie mogła korzystać bezpośrednio ze źródła wiedzy Akademii Krakowskiej, pojawienie się w Krakowie pierwszej polskiej studentki miało posmak nie tylko skandalu obyczajowego. Było przestępstwem wobec obowiązującego średniowiecznego prawa i obyczaju, groziło najwyższym wymiarem kary - śmierci przez spalenie na stosie. Wielką odwagę i gorące pragnienie zdobycia wiedzy ujawniła Nawojka już wtedy, gdy po śmierci rodziców zdecydowała się opuścić dom rodzinny i w męskim przebraniu szukać spełnienia swych marzeń.

Pochodziła prawdopodobnie z Dobrzynia i była córką miejscowego burmistrza lub - jak podają inne źródła - rektora szkółki parafialnej. Przez pewien czas udawało się jej zachować w Krakowie tajemnicę swojej płci.

Żak Andrzej dwa lata uczył się pilnie, zdawał egzaminy i uzyskał stopień bakałarza - nauczyciela szkoły parafialnej. Niestety, przypadkowo odkryto sekret przebrania. Przerazili się i oburzyli surowi profesorowie Akademii Krakowskiej. Zawrzało w całym czcigodnym mieście. Tłum powlókł „bezwstydnicę” w podartej todze do sądu biskupiego.

Żądano, aby za pohańbienie stanu niewieściego spławić ją w Wiśle i spalić na stosie. Na pytanie biskupa: „Czemu dopuściła się tak strasznego grzechu?” - odrzekła: ”Z miłości do nauki.” Dzięki odważnemu wyznaniu dziewczyny oraz opinii o jaj nieskazitelnej moralności wyrok sądu nie był tak surowy, jak nakazywało prawo. Karę śmierci w drodze łaski złagodzono i skazano ją na dożywotnią pokutę w klasztorze. Do końca życia uczyła mniszki sztuki czytania i pisania. Była więc nie tylko pierwszą polską studentką, ale i również jedną z pierwszych polskich nauczycielek. Lipnowskie kino nosi imię Nawojki...


Źródło: Zenon Góźdź - „Lipno”

Ostatnia aktualizacja: 07-11-2008 15:48:17

Copyright © 2006 - 2009 by Siambampam Kozoni. Wszelkie prawa zastrzeżone. Valid XHTML 1.0 i CSS 2